certyfikat energetyczny,
chirurg pruszcz gda?ski,
chusta do noszenia dzieci,
donice,
meble kuchenne gdynia,
tynki gipsowe maszynowo szczecin,
Fundacja Sloneczko Kidprotect Fundacja Hobbit Fundacja Iskierka Fundacja AvalonArchiwum newsów - Sytuacja na GPW jest zła, ale w poniedziałek możliwe odblask
2008-01-14
Sytuacja na GPW jest zła, ale w poniedziałek możliwe odblask
Tydzień na warszawskiej giełdzie ma szansę stworzyć podwaliny się od odbicia.
Wyprzedany rynek, na który nie docierają nowe podażowe impulsy, może w
poniedziałek, po niższym otwarciu, prowokować nieśmiałe nabycie przecenionych
w ostatnich dniach akcji.
Zwłaszcza, że publikowane obecnie raport makroekonomiczne nie tworzą
w szczególności dużego zagrożenia dla ewentualnego odbicia.
Losy całego giełdowego tygodnia, zarówno na GPW, jak i na innych światowych
parkietach, prawdopodobnie rozstrzygną się we wtorek i środę, kiedy zostaną
opublikowane dane o grudniowej inflacji w USA. Wówczas też zostanie
zweryfikowana teza, o agresywnych obniżkach stóp procentowych przez Fed. Jej
zaprzeczenie, będzie kolejnym ciosem dla rynków akcji na świecie.
Potwierdzenie natomiast, jeżeli tylko zostanie ono skorelowane z popytowymi
doniesieniami z amerykańskich spółek, publikujących wyniki kwartalne (to
warunek konieczny), może być źródłem kilkudniowego odblask na warszawskiej
giełdzie.
Ostatni tydzień, nie zapisze się dobrze w pamięci inwestorów, Rejestr WIG20,
który zakończył go na poziomie 3210,63 pkt., stracił w sumie 5,5 proc.
Prawdopodobnie tylko niewielkim pocieszeniem może być fakt, że bywały gorsze
tygodnie.
Taki tydzień proch miejscowość w połowie maja 2006 roku, gdy w ciągu 5 dni rejestr
dużych spółek stracił 8,1 proc. Wówczas była to największa tygodniowa
przeceną od końca 2001 roku. W dotychczasowej historii warszawskiej giełdy,
większe tygodniowe spadki występowały 33 razy, na przestrzeni więcej niż 860
tygodni. Największe ich nagromadzenie było w czasie załamania w 1994 roku.
Od marca do czerwca 1994 roku, aż ósemka z czternastu tygodni kończyło się
przeceną większą niż 8,1%. Wtedy największy tygodniowy spadek wyniósł 25,5%.
Silne spadki na GPW z ostatniego tygodnia w sposób prosty prowadzą do
dalszego pogorszenia sytuacji technicznej na wykresach głównych indeksów.
Wymowne jest zwłaszcza przełamanie kilkuletniej linii hossy przez WIG. To,
jak i inne, równie silne sygnały sprzedaży wygenerowane w ostatnich
tygodniach, nie wróżą najlepiej rynkowi akcji.
Skrajny pesymizm jest jednak też nieuzasadniony. Życie uczy, że im w wyższym stopniu
dynamiczna fala wyprzedaży, tym szybciej się kończy. W takim razie już teraz można
ustawić prognozę, że następny tydzień podobnej wyprzedaży na GPW, może być
tym ostatnim. Zwłaszcza, jeżeli wzorem sierpnia 2007 roku, wyprzedaż
przyjmie paniczny kierunek.
Panika to jeden z pewniejszych sygnałów zapowiadających przypuszczalny mat
przeceny. Oczywiście w ramach aktualnego impulsu spadkowego. Nie da się
bowiem wykluczyć, że po miesiącu lub dwóch korekty, sektor wróci do trendu
spadkowego.
Znacznie z większym natężeniem wyniszczający dla giełdy byłby scenariusz powolnej i
systematycznej wyprzedaży, nieraz przerywanej korektami. Taki trend spadkowy
mógłby upierać się miesiące, prowadząc do skrajnego zniechęcenia inwestorów.
Obecnie nic nie wskazuje na powolne i wyczerpujące spadki. Jeżeli przyjąć,
że w dużej mierze stroną podażową są fundusze, zmuszone umorzeniami
jednostek do sprzedaży akcji, to dynamiczne spadki, wywołane kumulacją
umorzeń, wydają się w wyższym stopniu prawdopodobne.
W piątek rejestr WIG20 spadł o 1,41% do poziomu 3.210,63 pkt. Naturalnie taką
samą stratę procentową zanotował WIG, który spadł do poziomu 50.400,82 pkt.
Obroty wyniosły 1,7 mld zł.
« powrot
Copyright 1996-2008 Siatka Onet.pl SA